Zima dla prawdziwych twardzieli – mroźne tropienie:)

 

 

Co robi ekipa z Wichrowego Skaliska w mroźny, styczniowy dzień? Rusza w las, szukać zaginionych. Zabawa na 102! Mimo zimna, głodu i zmęczenia pokonaliśmy kilometry ucząc swoje psy  jak odnajdywać najtrudniejsze ślady pozostawione przez ukrytych pozorantów.

Grupa powiększyła się. Nowe sympatyczne ludzkie twarze. Nowe sympatyczne psie mordy: Selen i Boczek na początku niepewni, na koniec rozgrzali się na pokazali, na co ich stać:) Lara – starsza suczka przygarnięta z azylu – uczyła się że można bez lęku podejść do obcego, odnalezionego człowieka i przyjąć od niego smakowitą nagrodę.

    

„Starzy wyjadacze” odnosili sukcesy na coraz wyższych szczeblach trudności. Mała Bercia nie dała się nabrać na ślepy ślad i brnąc w śnieżnych zaspach, wytrwale odnajdywała wszystkie zagubione dusze. Ronja i Shadow uczyły się zwalniać, by z coraz większym skupieniem podążać za nikłym zapachem pozorantów. Bruno uczył się porzucać ukochane wonie dzikich zwierząt na rzecz ludzkich.

Było wdrapywanie się na górkę, błądzenie po krzakach, slalomy między strzelistymi sosnami, czworonożne „rozpraszacze”, wolne wejście na ślad…

   

A na koniec powrót do ciepłej siodlarni, by przy trzaskającym w piecu ogniu zjeść wspólny gorący posiłek, wypić kubek herbaty. Przeglądnąć nagrane przez trenerkę filmiki z naszymi przejściami, omówić popełnione psio-ludzkie błędy i osiągnięcia.

Planowana powtórka w lutym…:)

 

2 Comment

  1. Karolina says: Odpowiedz

    Jest zainteresowana tropieniem. Paulina proszę daj wcześniej znać kiedy w lutym planujesz tą „zabawę”. Pozdrawiam Karoli

    1. Paulina says: Odpowiedz

      Jasne:) Dam Wam znać, jak tylko będzie pewny kolejny termin!

Dodaj komentarz