Wichrowe Skalisko kontra agility!

No i stało się… Choć zarzekałam się, że nigdy nie będziemy trenować agility… Trenujemy:) Emocje, adrenalina, radość. Shadow spisuje się na medal. Nie tylko ma wspaniale rozwinięty instynkt pasterski, ale i smykałkę do pokonywania przeszkód w zawrotnym tempie:) A najfajniejsze jest, że nie trenujemy sami. W przesympatycznym towarzystwie Ronji – córki Gemmy z drugiego miotu, oraz najsłodszej spanielki – Berci, czas szybko mija, pozostawiając niedosyt – chcemy więcej!!!

    

Dodaj komentarz