Leśny dramat z Happy End’em

Jeśli spacerując po lesie, usłyszycie przeraźliwy, rozdzierający serce skowyt, zejdźcie ze ścieżki i sprawdźcie co się dzieje. My znaleźliśmy trzy szczenięta, zagubione wśród wykrotów. Jeden – najsilniejszy – swoim rozpaczliwym nawoływaniem uratował rodzeństwu życie. Rodzeństwu, które osłabło tak, że nie miało siły podnieść się na łapkach. Przeżyły na tym świecie miesiąc i prawdopodobnie nadchodząca noc byłaby ich ostatnią.

Akcja ratowania maluchów odbyła się błyskawicznie. Podaliśmy im psie mleko, które – jak na hodowlę przystało – zawsze mamy pod ręką. Jeszcze tego samego dnia wszystkie trzy słodziaki znalazły kochające domy. Karmione mlekiem, kaszkami i papką z kurczaka szybko odzyskały wolę życia. Dziś mija tydzień od leśnej akcji. Odrobaczone, pod troskliwą opieką weterynarza i nowych właścicieli rosną i cieszą się każdym dniem.

  

Dodaj komentarz