Czekając na badania…

Ponieważ w poprzednim miocie – po tych samych rodzicach – pojawiła się dysplazja, zdecydowaliśmy się przebadać na własny koszt szczenięta, przed oddaniem ich w ręce przyszłych właścicieli. Stawy maluchów zostaną zbadane klinicznie i RTG.

Jeszcze tydzień do wielkiego dnia, ale nie czekamy bezczynnie. Spacery stają się coraz dłuższe i ciekawsze. Szczeniaki odkrywają coraz to nowe aspekty otaczającej je rzeczywistości. Obecnie są to wysuszone końskie kupy… Mniam, pycha… (Czyyyysta ohyda!).

Obserwują też uważnie matkę i starszą siostrę przy pracy. Dziś było to frisbee. Zoe – u której początkowa lękliwość powoli zmienia się w ostrożną ciekawość – uznała dysk za najbardziej intrygujący element otoczenia. Regularnie zabierała go dorosłym psom. Shadow regularnie zabierała go Zoe… Taki to borderowy świat;)

       

Dodaj komentarz